piątek, 12 kwietnia 2013

byle do przodu!

 wczoraj doszło do spotkania u notariusza, jednak już na starcie pojawiły się problemy; bo niby jak można się było bez nich obejść?!
 nie udało nam się zamknąć tematu zakupu działki. sprawa jest zawiła, polityka miesza się z prawem... ale to nie miejsce na rozpisywanie się na takie tematy. jednym słowem działkę mamy już 'zaklepaną', jednak nie jesteśmy jeszcze jej właścicielami w świetle prawa. nie tak to sobie wyobrażaliśmy, ale nic nie możemy na to poradzić.

 ale zajmijmy się lepiej przyjemniejszymi tematami:
wstępny projekt domu już został dla nas przygotowany: salon, kuchnia (raczej zamknięta) ze spiżarką, 3 pokoje, łazienka z toaletą, garaż. to chyba standard. my chcemy jeszcze tylko delikatnie powiększyć wszystkie pomieszczenia, dodać garderobę (bez niej nie wyobrażam sobie życia!) i zrobić drugie miejsce garażowe, a nóż się przyda (dobudowywanie garażu w przyszłości, to dodatkowa porcja 'papierologi'-pozwoleń, projektów i wydatków). nie będziemy robić poddasza, bo podobno odpowiednie jego przygotowanie wiąże się ze sporymi kosztami; poza tym, nie uważam, żeby było to ani ładne, ani wygodne. zamiast tego mamy w planach wykończenie piwnicy, która może się okazać o wiele bardziej funkcjonalna.



3 komentarze:

  1. Życie tak się przeciez przeplata raz jest z górki a raz pod. Głowa do góry...
    Buziaki
    K.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaki projekt wybraliście? :)

    OdpowiedzUsuń